from Informacje bieŻące!

Nie ma co się rozpisywać, wejdź i zbadaj najnoszą informację którą dziś odkrył.

Fragment wpisu:

Jakiś miesiąc temu nasz piesek bawiąc się na ogrodzie złapał pchły od psa, którego poznał „przez siatkę”. Przybłąkany kolega był bezpański a oba pieski pobawiły się chwilę, korzystając z tego, że spuściliśmy naszego Jimmiego z oczu. Nic w tym złego przecież, że dwa psiaki bawią się, skaczą, merdają ogonami i troszkę przy tym poszczekują mając ogromną frajdę prawda? Nic bardziej mylnego.

Problem zaczął się jeszcze tego samego dnia, kiedy po przyjściu do domu, nasz mały urwis zaczął się drapać w różnych miejscach. Od razu stwierdziłem, że to jakaś pchła, którą trzeba jak najszybciej wytępić. Jak tutaj znaleźć pchłę w gąszczu długich, pofalowanych włosów w czarno białym ubarwieniu? Nie powiem, że bardziej cierpliwa jest moja żona, która zajęła się tą syzyfową pracą i spędziła na poszukiwaniach kilka długich kwadransów. Po burzliwych poszukiwaniach znalazła się zabłąkana, najedzona i gruba pchła, która w moment została zutylizowana

polecam Shih Tzu